niedziela, 11 sierpnia 2013

[21] 'Maybe it's not like I think'

Rozdział z dedykacją dla : Milenki <33 , autorki : http://this-love-i-ll-remember-all-his-life.blogspot.com/ , Agnieszki, Pauli i oczywiście... Was ! Osób, które to czytają i komentują :)
___________________________________________________________________________________________
*Niall's P.O.V

Alkohol buzował w moich żyłach, robiłem rzeczy, których nie powinienem. Od zawsze tak było. Właśnie wtedy traciłem tych, na których najbardziej mi zależało.To był główny powód tego, że mało piłem. Nie chciałem nikogo tracić. Zastanawiam się dlaczego to zrobiłem właśnie dzisiaj !
Próbowałem zmusić moje nogi do biegu, jednak wszystko na nic. Nie mogłem nic zrobić ! Zrezygnowany opadłem na trawę i poczułem jak do moich oczu cisną się łzy. Po moich policzkach zaczęły cieknąć krople wody a ja nie próbowałem nic z tym zrobić. Chciałem tylko cofnąć czas

*Alexis's P.O.V

W tej samej sekundzie dotarła do mnie niesamowita ilość wrażeń i emocji, których się zupełnie nie spodziewałam. Czułam się taka zagubiona i otępiała. W mojej głowie panował chaos i dezorientacja. 
Nagle moje ciało przeszył niewypowiedziany strach.
Co się stało?
Zadawałam sobie pytania, na które nie znałam odpowiedzi.Podniosłam się z pozycji leżącej w niebywałym tempie.Wciągnęłam zachłannie powietrze nosem, ale to nie przyniosło mi oczekiwanej ulgi. Rozejrzałam się w około. Byłam w lesie otoczona ze wszystkich stron drzewami.Zrobiłam mały krok do przodu i poczułam niewyobrażalny ból w kostce. Znalazłam starą gałąź i zrobiłam z niej prowizoryczną laskę, miałam nadzieję, że nie się nie połamie, kiedy będę opierała na niej ciężar swojego ciała. Zrobiłam kilka kroków do przodu, próbując nie stracić równowagi.
W pewnym momencie  głuchą ciszę przerwały czyjeś krzyki. Nie był to pisk, było to nawoływanie jakieś osoby.
M N I E.
Ktoś mnie próbował odnaleźć. Ale...kto to był ? Ten głos nie jest obcy, ale nie mogę sobie przypomnieć skąd go kojarzę. Nagle poczułam czyjeś ręce otaczające moją talię, czyjś  cichy szept.
wszyscy się o ciebie martwili 
Na pewno wszyscy? A ON? Ten, który mnie wczoraj zdradził z tą...?
Odwróciłam się w stronę chłopaka i spojrzałam w jego  miodowo brązowe oczy. Włosy szatyna nie były ułożone tak jak poprzedniego dnia. Lustrowałam wzrokiem całą jego twarz, a kiedy zorientował się co robię kąciki jego ust powędrowały ku górze. 
- Chodź, wszyscy myśleli, że coś ci się stało. 
Zrobiłam mały kroczek do przodu i straciłam równowagę. Na szczęście Justin złapał mnie w ostatniej chwili. 
- Moja kostka - szepnęłam. 
Justin podniósł mnie, jakbym nic nie ważyła i zaniósł,  w stylu ślubnym , do domków letniskowych. Jak się okazało znajdowały się one w przeciwnym kierunku do tego, w którym wcześniej chciałam iść. 
Kiedy dotarliśmy  na miejsce, Bella czy jak jej tam rzuciła mi się na szyję. Justin syknął do niej tylko coś w stylu " odsuń się dziwko" . Dziewczyna odsunęła się a po jej policzkach spływały słone łzy. Rozejrzałam się szybko i zobaczyłam idącego w moją stronę Horana. Lekko się chwiał, czemu się nie dziwiłam. 
- Zostawić was samych?- szepnął mi do ucha Justin.
- Nie, zostań. Proszę.-odpowiedziałam pospiesznie.
Bieber postawił mnie na ziemię, lecz nie odszedł tylko stanął za mną. Blondyn podszedł do mnie i chciał złożyć pocałunek na moich malinowych ustach, jednak ja odsunęłam szybko głowę.
- Czego chcesz?- syknęłam z wyraźnym jadem w głosie.
Zayn zacisnął dłonie na moich ramionach. Czułam, że chciał być niemiły nie tylko dla Belli, ale i dla Nialla.
- Porozmawiać. To nie tak jak myślisz. Ja i Bella wcale ze sobą nie ...no nie kochaliśmy się. Za bardzo cię kocham, Al. Wiem to nawet po pijaku. Nigdy bym cię nie zdradził . Uwierz mi ! - Ostatnie dwa słowa wypowiedział szeptem. Po jego policzkach zaczęło spływać kilka pojedynczych łez . Otarłam je wierzchem dłoni i wtuliłam się w ramiona Horana. Justin odszedł, zostawiając nas samych. Ciekawa byłam czy przeprosi Bellę za to, że wyzwał ją od dziwek. 
-Przepraszam- szepnęłam.
Wtulił się we mnie mocniej, po czym  wziął mnie na ręce i zaniósł do naszego domku letniskowego. Posadził mnie na łóżku i opatrzył moją kostkę. Zdziwiłam się, że to umie. Ale pewnie jeszcze wielu, rzeczy o nim nie wiem.

_______________________________________________________________________________________________________
Przepraszam, że rozdział taki króciutki, ale obiecałam przyjaciółce, że dodam go w ciągu trzech dni a jakoś nie miałam weny i wgl. Tak więc...no piszcie co wam się podoba w nim.
http://ask.fm/trololoxdx3  <---- tu zadajecie pytania, jeżeli chcecie dostać dedykację do rozdziału ..piszcie . 

15 komentarzy = next ;*
Pozdrawiam xx
.

23 komentarze:

  1. świetne <3 szybko Niall'owi wybaczyła, ale to dobrze <3 Pisz next!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale ona go tak cholernie kocha, że nie potrafi się na niego długo gniewać...i ten ból w jego oczach, nie mogła mu nie wybaczyć, jeszcze, że między Niallem a Bellą do niczego nie doszło ;)

      Usuń
  2. Zawalisty rozdział :) czekam niecierpliwie na 22 :) Majlen :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ;* pisz dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje bardzo,że dedtykowałaś go mnie.Fajny rozdział czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. super *.* nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne <3 Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ; ) czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy kolejny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne ;) kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
  10. czytam i nie moge sie doczekać następnego rozdziału *o*

    OdpowiedzUsuń
  11. lofciam <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy kolejny ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham kocham kocham !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. czekam na kolejny rozdział ;**

    OdpowiedzUsuń
  15. Boskie *o* kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń